piątek, 2 marca 2012

Pisanki

Witam,
dzisiaj pokażę kilka pisanek, które wykonałam z rożnych surowców.
Ja  osobiście jestem zwolenniczką naturalnych wydmuszek, są po prostu bliższe memu sercu.
Przyznaję, że trochę mam już ich dosyć i zaczynam ozdabianie innych przedmiotów niekoniecznie związanych ze zbliżającymi się świętami.
Wiem z własnego doświadczenia, że ciepło mnie rozleniwia i jak się zazieleni to trudniej będzie mi się zmobilizować do decu, tym bardziej, że zaplanowałam odnawianie dwóch pomieszczeń w mieszkaniu i raczej na nich się skupię a same wiemy, że prace związane z porządkowaniem po malowaniu zabierają więcej czasu niż ono samo.

A teraz moje pisanki:

ze styropianu, pokryta specjalnie nierówno masą strukturalną, by uzyskać ciekawszy efekt,dama w 3D plus konturówka, całość polakierowana na matowo,




dwie pisanki ozdobione w technice print room, wielokrotnie polakierowane /tak by wzorek nabrał głębi/,






 to pisanka z akrylu, ozdobiona w tej samej technice co pierwsza,



 pisanka ze strusiego jaja.


To tyle na dzisiaj.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :-)






czwartek, 1 marca 2012

Lampiony i bransoletki.

Witam,
bardzo lubię dekorować szkło, i w tak zwanym międzyczasie zrobiłam kilka lampionów, które teraz Wam zaprezentuję.Dla mnie światło z lampionów to nastrój kojarzony przeze mnie ze spokojem, ciepłem, odpoczynkiem i pozytywnymi uczuciami,




a teraz razem,





















Te bransoletki wykonałam z myślą o zbliżającym się lecie.


Pozdrawiam.


wtorek, 28 lutego 2012

Pisankowe szaleństwo

Zgodnie z obietnicą dzisiaj pokażę pisanki z gęsich wydmuszek, styropianu i drewna.
Gęsie pisanki dodatkowo ozdobiłam koralikami.
Część pisanek wykonałam w technice 3D.
Korzystałam z pięknych włoskich papierów, serwetek i papierów ryżowych.
Do części pisanek dodałam podstawkę, wszystkie zapakowałam pojedynczo w przezroczyste owalne pudełeczka.
Każdą pisankę kilkakrotnie polakierowałam lakierem błyszczącym Fluggera.

Pisanki z kwiatkami,






z kurczakami w 3D,






w moich ulubionych kolorach,

tu również,


takie różności wzorków z papieru do decu, serwetek i papieru ryżowego,



pisanki wykonane ze styropianu /tak dla bezpieczeństwa/ dla dwojga zaprzyjaźnionych milusińskich.




i na zakończenie, pisanki drewniane.


Na tym oczywiście nie koniec, pozostałe lakierują się i pokażę w którymś z kolejnych postów.

Pozdrawiam Was cieplutko w ten chłodny dzień :-)
i oczekuję komentarzy.



niedziela, 26 lutego 2012

Szkatułki ze strusich jaj

Wczoraj ukończyłam trzy szkatułki, muszę przyznać że pracy przy nich sporo, ale i zadowolenia  po ich ukończeniu nie mało.
Szkatułki wewnątrz wyściełane atłasem, mogą stanowić nie tylko piękny przedmiot dekoracyjny ale i użytkowy.






























W następnym poście kolejne pisanki z gęsich i strusich wydmuszek.

Do zobaczenia, pozdrawiam.

czwartek, 23 lutego 2012

Shabby chic

Witam, dzisiaj  pokażę kilka przedmiotów które przeszły kurację odmładzającą i będą dekorowały mój przedpokój.
Nie są to jeszcze wszystkie rzeczy, które mam w planie odnowić.

Dzbanuszek wykonany został z jakiegoś miękkiego ciemnego stopu, zupełnie nie pasujący do wystroju mojego mieszkania, nieco go postarzyłam i kolorystycznie dostosowałam do reszty,

ramka wykonana w tym samym stylu, co pokazywane na poprzednim blogu,


 wieszaki pomalowałam i nałożyłam reliefy /wzorek taki jak na lampie i lustrze/,


 

  kolejna ramka w technice shabby chic,

no i lustro z szablonami,



a to są moje aniołki, które wykonałam z masy solnej, wypiekłam w piekarniku i polakierowałam,





Pozdrawiam odwiedzających mój blog.




wtorek, 21 lutego 2012

Shabby Chic, reliefy

Codziennie jest cieplej i bardziej czuję zbliżającą się wiosnę.
Nie wiem jak Wy, ale ja wtedy mam wielką ochotę na odświeżenie swojego mieszkania, muszę coś zmienić, odnowić, zrobić, albo dokupić jakiś drobiazg, to po prostu poprawia mi nastrój,
 tak to jest i już :-)
Jesienią ubiegłego roku postanowiłam zmienić wystrój mojego przedpokoju, myślałam o zmianie koloru ścian, a że było już zbyt chłodno postanowiłam tę pracę przełożyć na wiosnę, no i zamierzam to zrobić tuż po Świętach Wielkanocnych.
Na razie udało mi się postarzyć kilka przedmiotów, które dzisiaj i w następnym poście /lakierują się / pokażę.
Największą pracę, nad komódką, postanowiłam wykonać po świętach, ze względu na szlifowanie, ale o tym w którymś z kolejnych postów.

A dzisiaj lampa i stolik, zmieniłam kolor na e cru, na lampie reliefy w kolorze dobranym do barwy gresu. Aniołki  wykonałam z masy solnej,


wszystkie ramki i aniołki w tej same tonacji.







Zrobiłam też serduszka do nowego zegara.




 

Pozdrawiam :)

sobota, 18 lutego 2012

Shabby Chic

W styczniu, tego roku zdecydowałam się dokupić drzwi do regału, w którym stoi moja decoupage-owa /czy tak można pisać?/ twórczość, czekałam dosyć długo, wreszcie po miesiącu- dojechały, montażyści je zamontowali, no i mam porządek w swojej 9 metrowej pracowni, ale zanim to nastąpiło, przy układaniu różności, znalazłam kilka rzeczy, którym postanowiłam zafundować lifting.
Zaczęłam od dwóch kufrów, kupionych gdzieś na wyprzedaży- prod. CHRL, jeśli przerabiałyście już coś tej produkcji, to wiadomo, jest to bardzo pracochłonne, a zamierzony efekt, trudno osiągalny :)


Kufer przed liftingiem,

i po liftingu.



Następnym przedmiotem zupełnie przeze mnie zapomnianym była podstawa lampy, którą dostałam od koleżanki, wraz z nogą od stolika, ale bez szklanego blatu , potłukł się.
Najważniejsza jest historia tych przedmiotów: przyjechały z wycieczki Batorym / taka nazwa statku / w końcu lat 70-tych ubiegłego wieku /ale to prehistoria?/ najpierw zdobiły mieszkanie, później działkę, a gdybym ja nie zbierała wszystkiego, bo "przydasie", to wylądowałyby w śmietniku,
a ja z podstawy lampy zrobiłam podstawę pod kwiaty na balkon,
a jak zrobię stolik-to też pokażę :))))))


Podstawa przed liftingiem:

i po liftingu, /dokupiłam okrągłą deseczkę, przykleiłam poxipolem i postarzyłam /.



Pozdrowienia :)))