wtorek, 1 października 2013

Ozdabianie lawendą

Witam Was serdecznie,
wreszcie coś udało mi się zrobić, tu myślę o decoupage-u,
prawdę mówiąc trochę ozdabiam ale tylko jak ktoś coś tam potrzebuje,
myślę że chyba przeszło mi to ozdabianie na dobre na korzyść biżuterii, no ale oczywiście czas to pokaże,
dzisiaj na lawendowo, kosz ocynkowany zakupiony na kiermaszu ze starociami, był nowiuteńki ale spodobał mi się jego kształt na tyle, że postanowiłam go mieć, a wykorzystać go można np. do przechowywania płatków kosmetycznych


no i butelka po nalewce babuni, też do łazienki np. na płyn do kąpieli




jakieś tam drobiazgi  jeszcze wykańczam a więc do zobaczenia :)

Serdecznie Wszystkich Odwiedzających i Obserwatorów Pozdrawiam !


środa, 18 września 2013

Wakacje 2013

Witam Was Kochani po przeszło trzy miesięcznej mojej nieobecności na blogu,
przyznaję, że tak długiego lenistwa nie uprawiałam od wielu lat,
naprawdę żadnej twórczej pracy tylko odpoczynek, czasami leniwy a innym razem dosyć czynny i to w niewielkiej odległości od Warszawy, bo na terenie województwa Kujawsko-Pomorskiego,
ach jak tam pięknie, sami zobaczcie




 i ta zieleń


na przełomie sierpnia i września kolejny raz odwiedziłam Ciechocinek z pięknymi dywanami z kwiatów i zadbaną zielenią,
poniższe zdjęcie zrobiono mi 15 września br. w Parku Zdrojowym

czas powrócić do rzeczywistości, a więc gary i sprzątanie :))))
wszystko kiedyś się kończy, ale wspomnienia i piękne zdjęcia pozostaną ze mną na zawsze.

Bardzo przepraszam, że nie odpowiadałam na komentarze i e maile, już nadrabiam zaległości;
serdecznie witam Nowych Obserwatorów i Odwiedzających.
Pozdrawiam Was serdecznie.

wtorek, 11 czerwca 2013

Letnie i kolorowe

Witam,
chyba wszyscy czekamy na poprawę pogody? ja może w szczególności, bo urlop spędzam w kraju, bo lubię, bo tu mi dobrze, bo kocham naszą piękną przyrodę, bo czuję się bezpiecznie,bo .... no i w każdej chwili mogę zmienić miejsce odpoczynku :)
ostatnie króciutkie nasze letnie sezony siedziałam w Warszawie, schowałam dyplom i w lecie dorabiałam do tej mojej bardzo skromnej emerytury " ze starego portfela"
pracowałam w sumie przez trzy kolejne letnie sezony,
po pierwszym roku mojej pracy byłam nawet zadowolona, no bo na etat itd..... wszystko zgodnie z przepisami!!!!,
w drugim roku na zakończenie umowy podstawiono mi pod nos do podpisania kartę urlopową, że to niby się nie przemęczałam i że byłam na urlopie,a kiedy tu brać urlop jak się pracuje 1:1 przez dwa i pół miesiąca świątek, piątek i niedzielę,, no tak oszczędności kosztem szaraczków!!
wiecie jak się czułam pracując na kasie gdzie za potrzebą, no sami wiecie....
ale w trzecim roku mojego dorabiania to już przegięli na całej linii,mało że znowu podstawiono mi pod nos do podpisania kartę urlopową, że to niby znowu w czasie umowy byłam chyba 5 dni na urlopie,ale do tego wyobraźcie sobie zmienili przepisy przyznania tzw. trzynastki, tak by cztery kasjerki pozbawić dodatkowego dochodu ha, ha, ha ale spryciarze!!! i tu podjęłam decyzję, nigdy więcej pracy z takimi..........
i to o jakie pieniądze poszło? przy minimalnej podstawie? policzcie sami, śmiechu warte
przepracowałam wiele lat, ale zawsze zadziwiają mnie ludzie, którzy nie szanują pracowników i tanio sprzedają swoją skórę, czy warto tracić twarz dla paru złotówek !!

a dzisiaj kolejne naszyjniki, tym razem kwiatowe, letnie i kolorowe :)


Serdecznie Was Kochani pozdrawiam.

piątek, 7 czerwca 2013

Naszyjniki.

Witam,
dzisiaj ciąg dalszy moich naszyjników robionych w oczekiwaniu na słońce i cieplejsze dni,
zapraszam :)










Serdecznie pozdrawiam Wszystkich Zaglądających do mnie no i stałych Obserwatorów :))))

wtorek, 4 czerwca 2013

Butelki

przydatne na nalewki, soki lub oliwę,
przyznaję że lubię je ozdabiać, oto one,






Pozdrowienia dla  Wszystkich, którzy do mnie zaglądają :))

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Huśtawka

Dzisiaj dla odmiany piękna serwetka na blejtramie,
trochę pasty śniegowej Flugera, kilka kolorów farb akrylowych, lakier i

oto co wyszło.




Pozdrawiam Wszystkich i Każdego Odwiedzającego z osobna :))

sobota, 1 czerwca 2013

Naszyjniki

Dzisiaj próbowałam zrobić szydełkiem bransoletkę z koralików, ale poległam, szydełko nigdy nie było moją tą lepszą stroną, nie mówię dobrą, bo nigdy nie dorównam mojej kochanej Babci robiącej wszelkiego rodzaju cudeńka z wełny albo kordonka, chociaż to po kądzieli .. to powinnam, w każdym razie do odważnych albo lepiej upartych i cierpliwych świat należy więc wszystko przede mną.
Dzisiaj ciąg dalszy moich naszyjników.






Powinno świecić słońce a znowu pada :( a ja za kilka dni wyjeżdżam.
Pozdrawiam Wszystkich Obserwatorów i przypadkiem Odwiedzających mój blog :))